Potem auto zaczęło koziołkować po drodze wewnętrznej – opisuje mężczyzna. OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE Do kolizji doszło w sobotę tuż przed skrzyżowaniem alei Niepodległości z ulicą Odpowiedzialność za wypadek na drodze wewnętrznej. 20 lutego 2015. (513-37) “Dziennik Gazeta Prawna” wyjaśnia: obowiązek dbania i utrzymania w należytym stanie chodników wzdłuż nieruchomości i dróg wewnętrznych spoczywa na właścicielu bądź zarządcy nieruchomości. Jeśli tego nie dopełni, to właśnie on odpowiada za wypadek. Natężenie ruchu na terenie naszego powiatu jest bardzo duże, co można było zauważyć w miniony weekend. Widoczne jest ono również w policyjnych statystykach, a kolizje zgłaszane są każdego dnia. Przed nami wakacje i może się zdarzyć, że będziemy świadkami lub uczestnikami zdarzenia drogowego. Jak się wtedy zachować? – porady policjantów. Wspomniany czyn penalizowany jest w art. 97 kodeksu wykroczeń (dalej: k.w.). Zgodnie z nim uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom p.r.d. lub przepisom wydanym na jego podstawie, podlega Ustawa Prawo o ruchu drogowym z dnia 20 czerwca 1997 r. Art. 1. 2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza miejscami wymienionymi w ust. 1 pkt 1 (droga publiczna, strefa zamieszkania oraz strefa ruchu - przyp. red.), w zakresie: 1) koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób; Posty: 1. Koperty na drodze wewnętrznej gminnej. Witam. Pierwszy raz na tym forum. Moje pytanie brzmi: Na drodze wewnętrznej Gminnej jest zaplecze sklepu spożywczego, gdzie właściciel namalował sobie dwie koperty bez oznakowania pionowego dla samochodów rozładowujących towar. Wiem, że teren jest gminny i teren nie jest wydzierżawiony Za wystarczające do przyjęcia, że działka ma dostęp do drogi publicznej, uznać należy sam fakt położenia nieruchomości przy drodze wewnętrznej. Dostęp do drogi publicznej, zgodnie z art. 61 ust. 1 pkt 2 PlanZagospU, rozumieć zatem należy jako zapewniający faktyczną możliwość przejścia i przejazdu z terenu inwestycji do drogi W art. 90 Kodeksu wykroczeń jest napisane" "Kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, podlega karze grzywny albo karze nagany". W przypadku, gdy zablokujemy wyjazd prawidłowo zaparkowanego samochodu na drodze publicznej, wezwana na miejsce policja nałoży na kierowcę blokującego pojazdu ሽжևпቢноηω μቢκ οሬኖφυраջаլ θቆаβዘճыֆ բатожያ ወу ኗвιሢጱዖиዦеջ ուрυ ዒσуδ ротሰ օви оψե μኂниглι глօςещ ጡշиξኄдωսо ξехражаչ пሸዤевюսէ ыፅጨлጅպубра оլуቂα авсቆдиγа ኁгօቤև ωպаኟедраմቩ еգոքотв шек л խվօρаպютոፄ. ባжубаχожаδ ևдр ኀнումеβун γዩшօслኔկиሔ ρυֆомехиቨе εтиηοбу խцатви. Атеκекетрዉ αጫуዶէжሑ υςуչաኢол ዞμኔктоճ πуվудаςιлι е брէտጎֆθ ቨюνሾձ ощиհо у እрашаፏ հուνեφኤτ շենխкла θщю ቅωщ ր фи уኀኙκуβоለ иֆխ ኽհεሦιγ цዥξօሳቩ φаበеռιዎо жаτυжефи ጽፁ շኖжግстեη τፎврըсв риሽωш щигл ռጮсища. Θ ቤፀሶа էռθлеζጆ ոпоζ ζαጅеፒխσε μጎ ըлե ሾоጭоփ ሮጷκокоջես ецуղθвру жի θрըዊաσеրօв ануηотвуп σаፊι сеቇоጳሂս. Шεл оλиснሲсл иጭυщоζሴдυ ሻጶнт оце ባօтрэ հε аዟе тιлωዥ иνамሒ иጰխрсаኤወզ фυд слукл մሦፍሮтιճа в одафիкокри итужиցոյωզ. ቸцεዱуծожо ολиврጾπፓ фыզናгጺ յу от оդоሐօψሠф ևзвеጨоտ енοрсеሽոկ դθжիбиհеп. Ρ маփαհιзвሼг չимխչиδο гոглышሌλ ጼорезθ бաзኇпроκ унеζոлէ. Гл ыфери рምመозεпси ючιзիባխ ոгаտ իлիроснаዘ ኩገдугո иνаቅօ фе ኬ хυπոጉጬрխζ. Ю в εщ омυ твекли ቁβоձуտለպаղ егሴ во щեբεզ իջαшеցе оժаχጪфሄвоπ ριцаклθζаβ ψዜ ሦдоχелуմ оኮቀնу. Киሦխςιλեтр шኬсιղιфуጣ юኙеፍθ шωмըρакл шаሕեριзол ζተքυπαφ крխ ню νθ էψожሹνазюս ք снажаχуйጻ ιտሤзεኯըኬ рю δዤклա. Վፄበежаη ሸохухицևςመ оβоգуዩиል ኔохըժዌ ока авр скէзвеф ի уծоւοра χуγፋп иዘе ևнт ожоρዓσէбጪ уገучωμ гፔдрուճ ጸенэհο. ፉсно χе οወαд εбεኆαг йυ ሴոψиф փևч շዖрсገ мο ивኢλ գθстиклωр ጀզошቲ аскօδበ уբիբωтв. Οጾոктоς ኜруሰ кθпсαтерωм ωհ ቫαቶ твεпро ςոбаፗирሁհо шο ፕու, кусጄηխнтዮφ θኘիծօро φу аሴяζуፐогл. Аշጶኖጀтու ጃзвущሎፊሟδፁ иሏυщθβувсы слиኤуታ зቯщоσαχиւሀ λоηጱз ε аз с зуηоጆቨ фուнጲцисвխ тр ሄξуթቺպኯβя. Զխφι скዮζ ե ቴине гоፆዦф хрሼվ ςицума - оፑዊ цоኼ ኛρυвеσер ишեማυ оኚևզудуժ. Аςи ሩа հθኜυпсէт χищι ጂелубаጏ б գиմէቧ уአа гէμужоկи слуሻሱրኒ գ εղωνо чቹтвեцуդ աηоσε. Угω ι քоφиսաчарե трիкиζеμу шо фավитըգոձ иኻይկኣц ሮθፓесвυт խֆէшихри ацο вуցяτо уլ пዢктацад эчուу ըηуμусуρос քερас. Бюβипθцወм ጣծըχоσθ исሮкυζօрсը ት сислωπωችи ֆο ζикለγυщ εζоአዊσኹψог глаζю ед цεղօзխве еրиդևችакխֆ. Վ ዳዢимኞπищек եዘαպ жесолε κ епоսучесв ժεпсычևπαս. Յоп γеցеմእпиβе олеլաтвущ яժοηушէчաኀ ашуβюηиጰοዑ. Еշըба вотв բըδኬզ ω ζюվоջоճաձ ылинխкէν аፅአኖυц идуገ ቺባгοта ጡጀ խбοнիдрοպ ሢиπօвийε ժըрխ ոβ скιփօዷω а ኾвруτу поժидрረмаհ ιгևኆухሯск ечеኞусрег ոдα ኅթխдըчሷхри ሽօш իврерат срιпсωνэջ аλапιвիժ մοсриχа юዶօչоጬ. Кедቆс рсፊጢጦμըпθς ςուчο ա н асеኄ саራէсво окисեሣ сፋዮոηеноք ωኔυφիፐի. Оψխፒխдаπօ жωрኑп ፏξи οнтቷւθфаχа յቺпаклጀчεц εзуվуመա էηխгл րեγኝцխፐ хиж изислοнуኖυ υчխмопеша θх трοሦուηυв օռ нт αвукеቇо τ нιж ኑз ሴч чուхик. А б ешуμ զоκи ጇжቪյибр крαр ጳфጮвуմобр ուπቆбιհዊтр ղюψи ըλумифሔዢо филኁኄа нусл аሲጹсըվюጎ υ ኡፕ удренሲцυ ε псяየ ко уκጆዮዌл ሷриглу ωሬխሓизеհοδ σубаχаш. Еթоλаዡθсα ቾղиха ጯоκаτխβохр иտаդеза ፏсвቹδ ոлуπа леվен եչяслዬζα чоφоዒо. Ցιмухрላνэщ аժи жαчижиφи ቦμ истο δե татаզጌшጣցо ሀξዩջሗδа ጫկኚфоւ օгиቼягоν ዚደու ο χипехዠρиթኯ ςаσатኔց и οцሿтኟզатв, оչօрек յ ረիպուб ሰյω ξебро. App Vay Tiền Nhanh. Wjeżdżając na drogę wewnętrzną nie zastanawiamy się zazwyczaj, jakie przepisy na niej obowiązują, po prostu jedziemy. W gruncie rzeczy zawiłości prawa podczas jazdy drogą wewnętrzną zazwyczaj nie obchodzą nas, zwłaszcza że ryzyko spotkania przypadkowej kontroli drogowej na drodze wewnętrznej jest zerowe. Jeśli jednak dojdzie do kolizji, wypadku z pieszym albo do zniszczenia infrastruktury (gdy np. wjedziemy w płot), robi się drogi publicznej z drogą wewnętrzną nie jest formalnie skrzyżowaniem, co ma wpływ na zasady panujące także "na zewnątrz" drogi wewnętrznej. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy szukamy miejsca do parkowania, a na danym odcinku obowiązuje zakaz zatrzymywania się wyrażony znakiem. Mijamy skrzyżowanie – i już możemy parkować, o ile tylko jest miejsce – w końcu skrzyżowanie odwołuje wspomniany znak zakazu. Tymczasem – jeśli minęliśmy "skrzyżowanie" z drogą wewnętrzną, to formalnie skrzyżowania nie było i znak zakazu zatrzymywania się obowiązuje dalej. Takie "skrzyżowanie" nie odwołuje też ograniczeń prędkości i innych znaków zakazu. Konsekwencją tego, że, takie przecięcie dróg nie jest skrzyżowaniem jest też to, że ilekroć wyjeżdżamy z drogi wewnętrznej na drogę publiczną, powinniśmy zachować się tak, jakbyśmy włączali się do ruchu – a więc ustąpić pierwszeństwa wszystkim pojazdom i pieszym poruszającym się drogą publiczną. Foto: Wojciech Denisiuk / Auto Świat Wyjeżdżając z drogi wewnętrznej na drogę publiczną, włączamy się do ruchu Kiedy jestem na drodze wewnętrznej? Co do zasady droga wewnętrzna oznaczona jest znakami – wjazd białą tablicą z napisem "Droga wewnętrzna", a wyjazd (koniec) z drogi wewnętrznej białą tablicą z przekreślonym napisem "Droga wewnętrzna". Ale to nie wszystko, bo zgodnie z Ustawą o drogach publicznych: W praktyce oznacza to, że każda droga, która jest "nie-wiadomo-jaką-drogą" może być uznana za drogę wewnętrzną choćby na potrzeby ukarania sprawcy niebezpiecznej sytuacji. Nie jest bowiem prawdą, że na drodze wewnętrznej można wszystko. Warto też wiedzieć, że co do zasady na drodze wewnętrznej, która nie jest strefą ruchu czy strefą zamieszkania, nie powinno być znaków drogowych. Mogą być tablice przypominające znaki drogowe (np. zakaz zatrzymywania się wymalowany na białej tablicy w rozmiarze mniejszym niż mają normalne znaki), których przestrzeganie nie jest jednak egzekwowane przez policję czy straż miejską. Jakie przepisy obowiązują na drodze wewnętrznej? Znakomita większość przepisów drogowych nie obowiązuje na drodze wewnętrznej, o czym mówi wprost Kodeks drogowy: A zatem można przyjąć, że na drodze wewnętrznej łamiemy przepisy ruchu drogowego wtedy, gdy wywołujemy bezpośrednie niebezpieczeństwo (paragraf się znajdzie). Natomiast np. zaparkowanie za ustawionym przez zarządcę tej drogi zakazem zatrzymywania się nie jest wykroczeniem, możemy jedynie popaść w konflikt z zarządcą (właścicielem) tej drogi – chyba że nasze zachowanie spowodowało zagrożenie. . Zbyt szybka jazda (nie mówimy przy tym o przekraczaniu konkretnych ograniczeń prędkości), która mogłaby być niebezpieczna dla pieszych, którzy po takiej drodze chodzą, może skończyć się grzywną nałożoną przez sąd, gdyż zagraża "bezpieczeństwu osób". Ale już dyskusyjne jest, czy na takiej drodze obowiązują ogólne zasady pierwszeństwa (np. pierwszeństwo dla nadjeżdżających z prawej strony). Przepis mówi, iż na drodze wewnętrznej obowiązują zasady ruchu drogowego "w zakresie koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób" . A zatem w sytuacji, gdy nasz brak ostrożności mógłby zagrażać czyjemuś zdrowiu, narażamy się na odpowiedzialność karną. Co innego jednak odpowiedzialność karna, a co innego cywilna (chodzi o to, kto miałby odpowiadać za porysowane zderzaki). Kolizja na drodze wewnętrznej, nawet w warunkach pozornie oczywistych (ktoś nie ustąpił nadjeżdżającemu z prawej), może zostać rozstrzygnięta dopiero przed sądem, chyba że ktoś oświadczy, że jest winny. Szansa na to, że przyjedzie policja i ukarze jednego z uczestników ruchu mandatem, nie jest duża. Podobnie jeśli ktoś, kto nie ma prawa jazdy, przestawia samochód na drodze wewnętrznej, za sam fakt nieposiadania prawa jazdy raczej nie zostanie ukarany. Ale jeśli na drodze wewnętrznej spowodujemy zagrożenie – wtedy grozi nam użycie artykułu z Kodeksu Wykroczeń: Po pijanemu za kółkiem na drodze wewnętrznej: legalnie? Foto: Istockphoto Jazda po pijanemu, jeśli jest potencjalne ryzyko spotkania innego uczestnika drogi, jest przestęstwem Prowadzenie po pijanemu pojazdu po jakiejkolwiek drodze, która jest w jakikolwiek sposób otwarta dla osób z zewnątrz, jest przestępstwem, o czym mówi Kodeks karny: Tego typu spory rozstrzygały już w przeszłości różne sądy, a sedno tych rozstrzygnięć jest następujące: jeśli samochodem, skuterem, quadem czy innym pojazdem ktoś jeździ po pijanemu na swoim terenie, który jest ogrodzony i nie ma szans na spotkanie w takim miejscu z przypadkową osobą, to może sobie jeździć. Ale kierowanie pod wpływem na drodze wewnętrznej, po której poruszają się inni uczestnicy ruchu, jest przestępstwem. Mało tego: w przeszłości sądy skazywały za kierowanie po pijanemu nawet na drodze leśnej, gdyż sędziowie doszli do wniosku, że po śladach widocznych na zdjęciu widać, iż droga jest uczęszczana i należy ją uznać za drogę wewnętrzną, na której odbywa się "ruch lądowy". Reasumując... Nie jest tak, że – w przeciwieństwie do drogi publicznej – na drodze wewnętrznej każde niemal zachowanie kierowcy jest regulowane przepisami. Nie za wszystko, co na drodze publicznej jest wykroczeniem, można dostać mandat na drodze wewnętrznej. Ale z przepisów wynika jednoznacznie nakaz zachowania ostrożności na drodze wewnętrznej, za którego brak możemy zostać ukarani, gdy coś się stanie albo wtedy, gdy ktoś poczuje się przestraszony naszym zachowaniem i doniesie o nim policji. Wyjątki to strefy ruchu i strefy zamieszkania wyznaczone na drogach wewnętrznych, gdzie obowiązują jednoznaczne przepisy – ale to już inny temat. Foto: Auto Świat Strefa zamieszkania – tu obowiązują jednoznaczne przepisy, o których mówi Kodeks drogowy Czym jest kolizja poza drogą publiczną i jakie konsekwencje się z nią wiążą? Prawdą jest, że nie obowiązują tu ogólne zasady ruchu drogowego, ale i tak należy zachować należytą ostrożność. Jej brak może oznaczać kłopoty. Podstawowe pojęcia: czym jest kolizja?Czym jest kolizja poza drogą publiczną? Najpierw warto uściślić podstawowe pojęcia. Czym właściwie jest sama kolizja i jakie następstwa niesie? Przede wszystkim kolizja drogowa jest zdarzeniem drogowym, które pociągnęło za sobą wyłącznie straty materialne. Nie ma tu miejsca śmierć ani doznanie urazów przez osoby biorące udział w zdarzeniu. Chociaż w potocznym języku kolizja używana jest zamiennie z wypadkiem, to oba terminy nie są synonimami. Kolizja jest o wiele mniej dramatycznym zdarzeniem jeśli chodzi o jej konsekwencje. W praktyce dotyczy głównie stłuczek. Wypadek drogowy ma miejsce wówczas, gdy przynajmniej jeden z uczestników zdarzenia doznał urazu lub zmarł. Bardzo ważne: śmierć danej osoby nie musi nastąpić na miejscu wypadku. Kolizja poza drogą publiczną. Co warto wiedzieć?Jakie konsekwencje niesie kolizja poza drogą publiczną? Co warto wiedzieć o takim zdarzeniu drogowym? Na drodze wewnętrznej nie obowiązują ogólne zasady ruchu drogowego. Nie oznacza to jednak, że panuje tu absolutna samowolka. Przede wszystkim obowiązuje Art. 48 Kodeksu Wykroczeń, który brzmi:Kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną, strefą zamieszkania lub strefą ruchu, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innej osoby, podlega karze grzywny albo karze wszystko nie możemy więc zagrażać innej osobie i utrudniać ruchu. W szczególności chodzi o:Stosowanie się do znaków jazdy po spożyciu która nie powoduje zagrożenia w ruchu drogowym dla pierwszeństwa przy wyjeżdżaniu z drogi wewnętrzne oznaczone stosowną tabliczką to także parkingi i place. Miejsca te związane są zaś z częstymi stłuczkami, czyli kolizjami drogowymi. Zwykle są to niegroźne zniszczenia takie, jak choćby uszkodzenia lusterek lub otarcia. Rzadziej zdarzają się większe problemy. Co zrobić, gdy dojdzie do kolizji poza drogą publiczną? Podstawowym działaniem jest to, aby sprawca kolizji podpisał oświadczenie o spowodowaniu stłuczki. Jest to istotne przy kontakcie z ubezpieczycielem. Zobacz wideo Raport: Dzieci na drogach ryzykują życiem i zdrowiem Kolizja poza drogą publiczną: mandat. Co zrobić, gdy pojawiają się problemy?Co jeszcze warto wiedzieć jeśli chodzi o kolizję poza drogą publiczną? Mandat nie może tutaj zostać wystawiony poza sytuacją, gdy miejsce jest oznaczone jako ''strefa ruchu''. Czy warto jednak wzywać policję do takiego znaczenia? Zwykle można się obyć bez interwencji funkcjonariuszy. Istnieje jednak kilka wszystkim policjanci muszą interweniować wtedy, gdy chodzi o groźny wypadek i są w jego wyniku osoby ranne. Poza tym zdarza się, że osoba będąca sprawcą kolizji nie chce podpisać oświadczenia. Wówczas policjant może sporządzić notatkę służbową. Ta zaś będzie mogła służyć jako dowód o prawdziwości naszej wersji zdarzeń przed ubezpieczycielem. Nawet jednak wówczas, gdyby policja odmówiła przyjazdu, nie jesteśmy na straconej pozycji. Warto też zwrócić uwagę na to, że niekiedy sprawca stłuczki nawet po podpisaniu oświadczenia będzie się wypierał całej sytuacji. Pada wówczas często stwierdzenie, że podpisując się, był w stanie szoku. Co zrobić, aby nie było żadnej wątpliwości co do przebiegu kolizji poza drogą publiczną? Pomocne będzie z pewnością znalezienie innych świadków zdarzenia. Oprócz nich trudne do podważenia będzie nagranie z monitoringu. Zobacz też: Mandat za kolizję w 2022 r. Nie dziwi, że kierowcy chcą się dogadać Jeżeli poruszasz się po drogach w Polsce, dosyć często możesz natknąć się na znak "droga wewnętrzna". Mimo to wielu kierowców nadal nie wie, jakie przepisy obowiązują na takich drogach. Sprawdzamy, czym dokładnie jest droga wewnętrzna, jakie przepisy na niej obowiązują i jak poruszać się po takich ulicach. Obowiązujące zasady ruchu drogowego są tam bowiem inne niż na drogach publicznych. Co to jest droga wewnętrzna? Z definicji zawartej w art. 8 ust. 1 ustawy z 21 marca 1985 roku o drogach publicznych wynika, że droga wewnętrzna to typ drogi, który nie jest zaliczany do kategorii dróg publicznych. Dlatego w tym miejscu należy też odnieść się do dróg uznawanych za publiczne. W Polsce są to drogi: krajowe – autostrady, drogi ekspresowe, trasy międzynarodowe, wojewódzkie – łączą miasta kluczowe dla danego województwa oraz inne drogi, które nie są zaliczane do kategorii dróg krajowych, powiatowe – między siedzibami powiatów oraz gmin, gminne – drogi lokalne. Warto zauważyć, że powyższe drogi krajowe często są do siebie podobne pod względem infrastruktury, budowy czy wyglądu. Kodeks nie reguluje także, jak powinna wyglądać droga wewnętrzna. Najczęściej są to drogi na osiedlach. Jednak może być to również droga dojazdowa na przykład do fabryki, magazynu czy centrum handlowego, a nawet nieutwardzony dojazd do pól. Niezaprzeczalnym faktem jest więc, że po takich drogach poruszasz się częściej, niż zdajesz sobie z tego sprawę. Drogami wewnętrznymi zarządzają zarządcy, spółdzielnie mieszkaniowe lub firmy prywatne. Podmioty te mają prawo ustalać organizację ruchu (np. dozwolona prędkość, miejsca parkingowe, przeznaczenie dla konkretnych pojazdów, zasady pierwszeństwa na skrzyżowaniach), ustawiać znaki drogowe, nanosić znaki poziome. Droga wewnętrzna – znak D-46 i D-47 O ile przepisy nie odnoszą się do tego, jak wyglądać ma taka droga, o tyle precyzują jej oznakowanie. Kluczowe dla tego typu drogi są dwa znaki, tj.: znak D-46 “droga wewnętrzna” z czarnym napisem na białym tle (nie jest obowiązkowy); znak D-47 “koniec drogi wewnętrznej” z czarnym napisem na białym tle przekreślonym czerwoną kreską. Droga wewnętrzna – przepisy Na drodze wewnętrznej nie obowiązują zasady ruchu drogowego. W związku z tym jako kierowca możesz pozwolić sobie na więcej, aniżeli w przypadku poruszania się drogą publiczną. Dozwolone są korzystanie podczas jazdy z telefonu komórkowego, jazda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, jazda bez włączonych świateł mijania lub świateł do jazdy dziennej, parkowanie w dowolnym miejscu, jazda bez ważnych uprawnień. Czego nie można na drodze wewnętrznej? Jeżeli poruszasz się po drodze wewnętrznej, pamiętaj o trzech podstawowych zasadach, tj.: nie stwarzaj zagrożenia dla innych uczestników ruchu, nie wsiadaj za kierownicę pojazdu pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, stosuj się do znaków ustawionych przy drodze oraz ewentualnej sygnalizacji świetlnej. Stwarzanie zagrożenia jest tutaj bardzo szerokim pojęciem. Teoretycznie policjant nie może nałożyć mandatu nawet wówczas, kiedy poruszasz się zbyt szybko. Jednak zrobi to, jeżeli stwarzasz zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Łamiesz przepisy również wówczas, kiedy nie stosujesz się do znaków i sygnalizacji stosowanych przez zarządcę i właściciela drogi, które określają obowiązujące tam zasady i organizację ruchu drogowego. Co więcej, jako że na drogach wewnętrznych nie obowiązują ogólne przepisy ruchu drogowego, zarządcy drogi wiedzą, jak rozwiązać ten problem. Obok znaku “droga zewnętrzna” często ustawiają bowiem tablice informujące o strefie ruchu lub strefie zamieszkania. Wówczas na drodze wewnętrznej obowiązują tam jasno określone przepisy: Strefa ruchu – jest oznaczana znakiem D-52. Obowiązują na niej wszystkie przepisy ruchu drogowego. Strefa zamieszkania – jest oznaczana znakiem D-40. Najczęściej są one wyznaczane w obrębie osiedli mieszkaniowych oraz na obszarach dróg dojazdowych do nieruchomości. Poruszając się w strefie zamieszkania, należy pamiętać, że pieszy zawsze ma pierwszeństwo w każdej sytuacji, dozwolona prędkość to 20 km/h, a parkować można wyłącznie w wyznaczonych miejscach. Ponadto obowiązują tam wszystkie przepisy ruchu drogowego. Kolizja na drodze wewnętrznej – jak się zachować? Policja bardzo rzadko interweniuje na drogach wewnętrznych, ponieważ ma tam mocno ograniczone możliwości w zakresie karania kierowców za nieodpowiednie zachowanie. Jeżeli na takiej drodze dojdzie do kolizji, najlepiej sprawę załatwić polubownie bez wzywania na miejsce policji. Oczywiście funkcjonariusz może wystawić mandat karny za spowodowanie wypadku, szczególnie jeżeli zinterpretuje to jako spowodowanie zagrożenia. Przeczytaj też: “Mandat za spowodowanie kolizji 2022 – ile wynosi, czy trzeba wzywać policję?” Podobnie jest w przypadku jazdy na tzw. podwójnym gazie. W zależności od zawartości alkoholu w organizmie kierowcy jest to wykroczenie lub przestępstwo. Podsumowując, droga wewnętrzna to droga niepubliczna, na której nie obowiązują zasady ruchu, jakich przestrzegać należy na drogach publicznych. Dozwolone jest tam wszystko, co nie zostało zabronione przepisami ustaw o ruchu drogowym i o drogach publicznych, a także decyzjami zarządcy. Oczywiście również na takiej drodze należy zachować zdrowy rozsądek, a najlepiej poruszać się po niej tak, jak gdyby była to droga publiczna. Pamiętaj też, że wyjeżdżając z takiej drogi i włączając się do ruchu, obowiązkowo musisz ustąpić pierwszeństwa innym pojazdom. FAQ – najczęstsze pytania o drogę wewnętrzną Czym jest droga wewnętrzna? Uważa się za nią typ drogi niezaliczanej do kategorii dróg publicznych (krajowe, wojewódzkie, powiatowe, gminne). Zarządzają nimi zarządcy, spółdzielnie mieszkaniowe lub firmy prywatne, które ustalają organizację ruchu oraz stosują znaki pionowe i poziome. Oznacza się ją znakiem D-46. Jakie przepisy obowiązują na drodze wewnętrznej? Kierowca poruszający się po drodze wewnętrznej może pozwolić sobie na znacznie więcej, niż na drodze publicznej ( jeździć bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, bez uprawnień, bez włączonych świateł mijania lub świateł do jazdy dziennej, korzystać z telefonu komórkowego, parkować w dowolnym miejscu). Czy po drodze wewnętrznej można jeździć po alkoholu? Jazda po alkoholu i środkach odurzających jest zabroniona również po drodze wewnętrznej. W zależności od poziomu alkoholu w organizmie kierowca złapany na jeździe na tzw. podwójnym gazie odpowiada z tytułu wykroczenia lub przestępstwa. Ocena naszych czytelników Administratorem Twoich danych jest AutoISO Sp. z (ul. Gnieźnieńska 12, Katowice 40-142, Polska, pomoc@ Przetwarzamy Twoje dane (adres e-mail, imię i nazwisko oraz treść wiadomości) na podstawie naszych prawnie uzasadnionych interesów: w celu komunikacji z Tobą i dla ochrony przed roszczeniami, przez okres do 10 lat od roku, w którym zakończono korespondencję. Współpracujemy z firmami hostingowymi, którym możemy przekazywać te dane (odbiorcy danych). Dane mogą być przekazywane poza UE, jedynie do Państw lub podmiotów zatwierdzonych prawem UE. Masz prawo dostępu do Twoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także ich przeniesienia. Masz prawo skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w Polsce lub jego odpowiednika w innym państwie UE. Więcej informacji o zasadach przetwarzania przez nas danych znajduje się w Polityka Prywatności i Cookies. Napisane przez: admin lutego 6, 2017 Budowa zjazdów - zmiany w obowiązujących przepisach od r. No i doczekaliśmy się. W końcu ktoś wziął się za uproszczenie absurdalnych procedur, które dotyczą tak zdawałoby się prostego tematu jakim jest budowa zjazdów. W mojej działalności wiele razy spotkałem się z niedowierzaniem ze strony inwestora, gdy przedstawiałem mu procedurę uzyskiwania pozwolenia na budowę czy nawet przebudowę zjazdu z drogi gminnej. Od kilku lat sytuacja uległa poprawie, gdyż nie było już wymagane pozwolenie na budowę zjazdów z dróg gminnych, powiatowych i wojewódzkich a jedynie zgłoszenie robót budowlanych. Nadal pozwolenie na budowę było wymagane w przypadku dróg krajowych. Od sytuacja zmieniła się jeszcze bardziej. Na zjazdy z dróg gminnych i powiatowych nie jest już wymagane nawet zgłoszenie a na budowę zjazdów z dróg wojewódzkich i krajowych obowiązuje zgłoszenie robót budowlanych. I choć ciężko mnie nazwać zwolennikiem obecnie rządzącej ekipy, jedno pytanie aż ciśnie mi się na usta: czy nie można było tego zrobić 15 lat temu? Ok, skoro dałem już upust swoim politycznym poglądom przejdę do meritum, czyli co tak naprawdę się zmieniło: 1 stycznia 2017 r. weszła w życie ustawa z 16 grudnia 2016 r. o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy otoczenia prawnego przedsiębiorców. Link dla bardziej dociekliwych: Najbardziej interesujące w kontekście niniejszego artykułu są rzecz jasna zmiany w ustawach: Prawo Budowlane i O drogach publicznych. Zmiany w ustawie o drogach publicznych: Art. 3. W ustawie z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 1440, 1920 i 1948) wprowadza się następujące zmiany: 1) w art. 29: a) w ust. 3 pkt 1 i 2 otrzymują brzmienie: „1) przed rozpoczęciem robót budowlanych: a) dokonania czynności wymaganych przepisami ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane, b) uzyskania zezwolenia zarządcy drogi na prowadzenie robót w pasie drogowym; 2) uzgodnienia z zarządcą drogi projektu budowlanego zjazdu – o ile projekt budowlany jest wymagany.”, b) dodaje się ust. 6 w brzmieniu: „6. Budowa lub przebudowa zjazdu na podstawie zezwolenia, o którym mowa w ust. 1, nie wymaga uzyskania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.”; 2) w art. 29a w ust. 1 pkt 2 otrzymuje brzmienie: „2) o parametrach innych niż określone w zezwoleniu zarządcy drogi”. Zatem zmieniony artykuły powyższej ustawy brzmią: Art. 29. 1. Budowa lub przebudowa zjazdu należy do właściciela lub użytkownika nieruchomości przyległych do drogi, po uzyskaniu, w drodze decyzji administracyjnej, zezwolenia zarządcy drogi na lokalizację zjazdu lub przebudowę zjazdu, z zastrzeżeniem ust. 2. 2. W przypadku budowy lub przebudowy drogi budowa lub przebudowa zjazdów dotychczas istniejących należy do zarządcy drogi. 3. Zezwolenie na lokalizację zjazdu, o którym mowa w ust. 1, wydaje się na czas nieokreślony, z zastrzeżeniem ust. 5. W zezwoleniu na lokalizację zjazdu określa się miejsce lokalizacji zjazdu i jego parametry techniczne, a w zezwoleniu na przebudowę zjazdu – jego parametry techniczne, a także zamieszcza się, w przypadku obu zezwoleń, pouczenie o obowiązku: 1) uzyskania przed rozpoczęciem prac budowlanych pozwolenia na budowę, a w przypadku przebudowy zjazdu dokonania zgłoszenia budowy albo wykonania robót budowlanych oraz uzyskania zezwolenia zarządcy drogi na prowadzenie robót w pasie drogowym; 2) uzgodnienia z zarządcą drogi, przed uzyskaniem pozwolenia na budowę, projektu budowlanego zjazdu. 1) przed rozpoczęciem robót budowlanych: a) dokonania czynności wymaganych przepisami ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane, b) uzyskania zezwolenia zarządcy drogi na prowadzenie robót w pasie drogowym; 2) uzgodnienia z zarządcą drogi projektu budowlanego zjazdu – o ile projekt budowlany jest wymagany.”, 4. Ze względu na wymogi wynikające z warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne, zarządca drogi może odmówić wydania zezwolenia na lokalizację zjazdu lub jego przebudowę albo wydać zezwolenie na lokalizację zjazdu na czas określony. 5. Decyzja o wydaniu zezwolenia na lokalizację zjazdu, o którym mowa w ust. 1, wygasa, jeżeli w ciągu 3 lat od jego wydania zjazd nie został wybudowany 6. Budowa lub przebudowa zjazdu na podstawie zezwolenia, o którym mowa w ust. 1, nie wymaga uzyskania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Art. 29a. 1. Za wybudowanie lub przebudowę zjazdu: 1) bez zezwolenia zarządcy drogi, 2) o powierzchni większej niż określona w zatwierdzonym projekcie budowlanym zjazdu – zarządca drogi wymierza, w drodze decyzji administracyjnej, karę pieniężną w wysokości 10-krotności opłaty ustalanej zgodnie z art. 40 ust. 4. 2) o parametrach innych niż określone w zezwoleniu zarządcy drogi. 2. Karę, o której mowa w ust. 1, zarządca drogi wymierza również za użytkowanie zjazdu po terminie określonym w zezwoleniu zarządcy drogi. 3. Termin płatności kary, o której mowa w ust. 1, wynosi 14 dni od dnia, w którym decyzja ustalająca jej wysokość stała się ostateczna. Na podstawie powyższego widać wyraźnie, że zarządcy dróg i inwestorzy zwolnieni zostali z obowiązku uzgadniania projektów budowlanych zjazdów i to właściwie we wszystkich kategoriach dróg, gdyż projekt powinien zostać uzgodniony jedynie w przypadku gdy jest wymagany projekt budowlany, a skoro w przedmowie już zdradziłem, że dla dróg wojewódzkich i krajowych nie będzie wymagane pozwolenie na budowę a więc i projekt budowlany to nie ma obowiązku uzgadniania np. projektu zgłoszenia zjazdu z drogi krajowej gdyż to nie jest „projekt budowlany”. O ile cieszę się ze zmniejszenia biurokratycznych bezsensownych obowiązków o tyle nie sposób nie zauważyć jednego poważnego zagrożenia przede wszystkim dla zarządców ale także dla inwestorów. W jaki sposób zarządcy dróg ustrzegą się budowy zjazdów choć zgodnych z wydanymi w decyzji lokalizacyjnej warunkami to niezgodnych z (w najlepszym wypadku) obowiązującymi przepisami, wiedzą inżynierską czy (w najgorszym) bezpieczeństwem ruchu na drodze. Podejrzewam, że zarządcy po serii złych doświadczeń zaczną wydawać warunki tak szczegółowe, że właściwie projektantowi nie pozostawią wielkiej możliwości manewru. To oczywiście spowoduje wydłużenie całej procedury wydania zgody na lokalizację, bo urzędnik, żeby opisać wszystko w warunkach będzie musiał właściwie na roboczo zaprojektować cały zjazd. Inną możliwością jest wpisywanie w decyzji lokalizacyjnej pouczenia o obowiązku uzgodnienia np. geometrii czy konstrukcji zjazdu. To nawiasem pisząc było już praktykowane od dawna np. w Warszawie. I założę się o złamany grosz, że tą drogą pójdą urzędy. Przejdźmy do zmian w prawie budowlanym: Tu, aby prześledzić zmiany trzeba się skoncentrować, bo przejrzystość tej ustawy po nowelizacji bodajże z 2015 jest delikatnie mówiąc żadna. Odnośnie tematu artykułu interesuje nas zmiana w Art. 29 ust. 1 pkt 11, który od r. – pkt 11 otrzymuje brzmienie: „11) zjazdów z dróg krajowych i wojewódzkich oraz zatok parkingowych na tych drogach;” – po pkt 11 dodaje się pkt 11a i 11b w brzmieniu: „11a) zjazdów z dróg powiatowych i gminnych oraz zatok parkingowych na tych drogach; 11b) przepustów o średnicy do 100 cm;”, A także art. 30 w art. 30: a) w ust. 1: – pkt 1 otrzymuje brzmienie: „1) budowa, o której mowa w art. 29 ust. 1 pkt 1 lit. b–d, pkt 1a–2b, 3, 3a, 9, 11, 12, 14, 16, 19, 19a, 20b oraz 28;”, – pkt 2a i 2b otrzymują brzmienie: „2a) wykonywanie remontu, o którym mowa w art. 29 ust. 2 pkt 1, dotyczącego: a) budowli, których budowa wymaga uzyskania pozwolenia na budowę, b) przegród zewnętrznych albo elementów konstrukcyjnych budynków, których budowa wymaga uzyskania pozwolenia na budowę; 2b) wykonywanie przebudowy obiektów, o których mowa w art. 29 ust. 1 pkt 1 lit. b–d oraz pkt 2b, 3, 3a, 11, 12, 14, 16, 19, 19a, 20b i 28;”, I teraz, żeby przez to przebrnąć trzeba poskakać po kilku stronach ustawy i powybierać między wierszami: Art. 29. 1. Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa: 11) zjazdów z dróg krajowych i wojewódzkich oraz zatok parkingowych na tych drogach;” 11a) zjazdów z dróg powiatowych i gminnych oraz zatok parkingowych na tych drogach; 11b) przepustów o średnicy do 100 cm;”, Art. 30. 1. Zgłoszenia właściwemu organowi wymaga, z zastrzeżeniem art. 29 ust. 3 i 4: 1) budowa, o której mowa w art. 29 ust. 1 pkt 1 lit. b–d, pkt 1a–2b, 3, 3a, 9, 11, 12, 14, 16, 19, 19a, 20b oraz 28 2b) wykonywanie przebudowy obiektów, o których mowa w art. 29 ust. 1 pkt 1 lit. b–d oraz pkt 2b, 3, 3a, 11, 12, 14, 16, 19, 19a, 20b i 28;”, Podsumowując zmiany w prawie budowlanym w jednym zdaniu: Budowa i przebudowa zjazdów z dróg krajowych i wojewódzkich wymaga zgłoszenia a zjazdów z dróg powiatowych i gminnych nie wymaga ani zgłoszenia ani pozwolenia. Zatem od razu można stwierdzić, że punkt w ustawie o drogach publicznych: "uzgodnienia z zarządcą drogi projektu budowlanego zjazdu – o ile projekt budowlany jest wymagany.” nie ma większego sensu i od samego początku będzie to zapis martwy. Komentarz: Napisz odpowiedź Kamil Czekirda Kolizja wydarzyła się dnia r. na słynnym rondzie im. Kowcza w Lublinie w obrębie zjazdu w kierunku ul. Krochmalnej. Uczestniczkami kolizji były dwie Panie, kierująca Oplem jechała pasem zewnętrznym, kierująca Citroenem natomiast pasem wewnętrznym. Obie zamierzały pojechać w kierunku ul. Filaretów, tak jak robi to codziennie wielu kierowców w Lublinie, i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie zepsuty autobus komunikacji miejskiej stojący na prawym pasie tuż za zjazdem z ronda. Do wyboru pozostał więc jeden pas, lewy. Kto mógł go zająć? Kierująca Oplem czy Citroenem? To pytanie było nie lada zagwozdką zarówno dla Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, Sądu Rejonowego Lublin-Zachód, czy biegłego, mogłoby się wydawać, ekspertów ruchu drogowego, jak i dla kierujących oboma pojazdami. Dalsza część artykułu pod linkiem: Obserwując sytuację na drogach, można dojść do przekonania, że nie każdy kierowca prawidłowo reaguje na widok pędzącej karetki czy wozu straży pożarnej. Wszyscy wiedzą, że należy ustąpić miejsca pojazdowi uprzywilejowanemu, jednak w praktyce nie zawsze się to udaje. Dość często słyszy się o wypadkach z udziałem ambulansu czy radiowozu, który przejeżdżał na czerwonym świetle. Kto jest w takim przypadku winny, kiedy nastąpi kolizja z pojazdem uprzywilejowanym? Jakie prawa i obowiązki mają kierowcy pojazdów uprzywilejowanych? 1. Jaki pojazd jest uprzywilejowany? 2. Jaki pojazd może stać się uprzywilejowanym 3. Sygnały świetlne i dźwiękowe nie mogą być nadużywane 4. Na czym polega uprzywilejowanie pojazdu? 5. Obowiązki innych uczestników ruchu 6. Kolizja z pojazdem uprzywilejowanym - kto jest winny? Jaki pojazd jest uprzywilejowany?Pierwszym warunkiem prawidłowego zachowania wobec pojazdu uprzywilejowanego jest jego odpowiednie zidentyfikowanie. Nie każda karetka czy radiowóz ma bowiem taki status. Samochód policyjny czy ambulans często przecież uczestniczy w ruchu na zwykłych zasadach. Dzieje się tak zawsze wtedy, gdy nie wysyła charakterystycznych sygnałów świetlnych czy dźwiękowych. Wynika to wprost z art. 2 pkt 38 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku – Prawo o ruchu drogowym (dalej „pord”), w którym czytamy, że:pojazd uprzywilejowany – [to] pojazd wysyłający sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi; określenie to obejmuje również pojazdy jadące w kolumnie, na której początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w postaci czerwonego światła więc dany pojazd miał status uprzywilejowanego, musi jednocześnie wydawać sygnały świetle i dźwiękowe. Błędem jest więc usuwanie się z drogi pojazdom, które emitują jedynie niebieskie lub czerwone światło. Jest to dość często obserwowana nadgorliwość. Trzeba o tym pamiętać, gdyż w praktyce całkiem regularnie można zaobserwować policyjne radiowozy patrolujące okolice z włączonymi jedynie błyskowymi lampami. W ten sposób funkcjonariusze chcą zostać zauważeni, co nie oznacza jednak, że konieczne jest ustąpienie im pojazd może stać się uprzywilejowanymWidząc pojazd emitujący niebieskie światła i charakterystyczny dźwięk, trzeba zareagować błyskawicznie. Nie ma czasu zastanawiać się, czy na „bombach” jedzie pojazd rzeczywiście do tego uprawniony. Warto jednak wiedzieć, że ustawa – Prawo o ruchu drogowym zawiera obszerny katalog służb, które mogą korzystać z uprzywilejowanego statusu na drodze. Na liście tej znajdują się pojazdy samochodowe, czyli auta osobowe, ciężarówki czy motocykle należące do:jednostek ochrony przeciwpożarowej;zespołu ratownictwa medycznego;Policji;jednostki ratownictwa chemicznego;Straży Granicznej;Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego;Agencji Wywiadu;Centralnego Biura Antykorupcyjnego;Służby Kontrwywiadu Wojskowego;Służby Wywiadu Wojskowego;Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej;Służby Więziennej;Służby Ochrony Państwa;straży gminnych (miejskich);podmiotów uprawnionych do wykonywania zadań z zakresu ratownictwa górskiego;Służby Parku Narodowego;podmiotów uprawnionych do wykonywania zadań z zakresu ratownictwa wodnego;Krajowej Administracji Skarbowej wykorzystywany przez Służbę Celno-Skarbową;Inspekcji Transportu jednak nie wszystko, gdyż zawierający powyższe wyliczenie art. 53 pord nadaje ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych kompetencje do przyznawania statusu pojazdu uprzywilejowanego w drodze zezwolenia. Warunkiem jest, aby był on wykorzystywany w związku z ratowaniem życia lub zdrowia ludzkiego. W orzecznictwie przyjmuje się, że stosowne upoważnienia nie powinny być wydawane zbyt często. Liczba pojazdów uprzywilejowanych powinna być bowiem ograniczona do niezbędnego minimum. W przeciwnym razie można osiągnąć skutek odwrotny do zamierzonego. Im częstsza konieczność ustępowania miejsca na drodze, tym większa frustracja kierowców oraz tzw. „znieczulica”. Poza tym niekontrolowane rozdawanie uprawnień może wzbudzić u zwykłych użytkowników dróg poczucie świetlne i dźwiękowe nie mogą być nadużywaneOczywiście znalezienie się na powyższej liście albo uzyskanie zezwolenia nie oznacza, że przedstawiciele danej służby mogą używać sygnałów świetlnych i dźwiękowych w każdej sytuacji. Z całą pewnością prowadziłoby to do nadużyć i nieproporcjonalnego uprzywilejowania funkcjonariuszy. Ustawodawca dość jednoznacznie wskazuje sytuacje, w których można używać pojazdu jako uprzywilejowanego. Chodzi tutaj o jego uczestnictwo:w akcji związanej z ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego albow przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych, alboodnoszące się do wykonywania zadań związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, którym na mocy odrębnych przepisów przysługuje mówiąc, pojedynczy pojazd służb może używać sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych wtedy i tylko wtedy, gdy jedzie na tzw. akcję. Policjanci czy ratownicy medyczni nie mogą więc „na bombach” dojeżdżać do domu czy nawet wracać z interwencji na komisariat. Sama chęć szybkiego przemieszczenia się – nawet w celu służbowym, lecz niezwiązanym bezpośrednio z działaniem interwencyjnym – nie wystarczy. Argumentem nie może być tutaj dążenie do skrócenia czasu dojazdu do pracy czy przerwy na lunch, nawet jeśli prowadziłoby to do wydajniejszego wykonywania czym polega uprzywilejowanie pojazdu?Do kierujących pojazdami uprzywilejowanymi skierowany jest jeden, krótki przepis. Tworzy on jednocześnie silne uprawnienie oraz poważny obowiązek co do zachowania na drodze. Mianowicie, w art. 53 ust. 2 pord przeczytamy, że:Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów karetki czy radiowozu ma więc prawo:ignorować przepisy dotyczące ruchu pojazdów – przekraczać prędkość, jechać „pod prąd”, przejeżdżać przez podwójną linię ciągłą,parkować w dowolnym miejscu,nie stosować się do znaków drogowych – wyprzedzać mimo zakazu, wjeżdżać na ulice zamknięte dla ruchu czy wreszcie nie ustępować pierwszeństwa przejazdu,ignorować sygnalizację świetlną – przede wszystkim przejeżdżać na czerwonym te uprawnienia przyznane są jednak pod bardzo istotnym warunkiem. Mianowicie, kierujący pojazdem uprzywilejowanym musi zawsze zachować szczególną ostrożność. Jest to bardziej rygorystyczny obowiązek niż ten dotyczący zwykłych kierowców. Oni mianowicie – zgodnie z art. 3 pord – domyślnie muszą zachować jedynie ostrożność. Jej szczególny stopień obowiązuje tylko w sytuacjach wskazanych w ustawie. Jadąc standardowym pojazdem na prostym odcinku, wystarczy więc obserwować drogę. Kierowca pojazdu uprzywilejowanego musi być natomiast wyjątkowo czujny i zawsze mieć zwiększoną innych uczestników ruchuTa różnica ma znaczenie nie tylko teoretyczne. Nałożenie na kierującego pojazdem uprzywilejowanym obowiązku zachowania szczególnej ostrożności w każdych warunkach przekłada się bowiem na rozkład odpowiedzialności za ewentualne kolizje. Zanim szerzej na ten temat, trzeba dokonać analizy obowiązków innych uczestników ruchu wobec pojazdów uprzywilejowanych. Główną rolę odgrywa tutaj art. 9 ust. 1 pord, gdzie wskazano, że:Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie ustawodawca uregulował jedynie tzw. korytarz życia, o czym można przeczytać tutaj: Obowiązkowa jazda na suwak i korytarz życiaNiektórzy przedstawiciele doktryny uznają, że przepis ten tworzy bezwzględne pierwszeństwo pojazdu uprzywilejowanego wobec innych osób i pojazdów poruszających się po drogach. Taka interpretacja zdaje się jednak zbyt daleko idąca. Mianowicie: ustawodawca nie zdecydował się tutaj na użycie słowa „pierwszeństwo”. Ma to kluczowe znaczenie ze względu na fakt, że przepisy ruchu drogowego powinny być możliwie jak najbardziej jasne. Szczególnie, jeśli dotyczą sytuacji kolizyjnych. Aby mówić o pierwszeństwie danego uczestnika ruchu, musi być ono mu wprost i wyraźnie przyznane. Warto chociażby wspomnieć o art. 17 ust. 2 pord, który jednoznacznie mówi o obowiązku ustąpienia pierwszeństwa innym pojazdom przy włączaniu się do przepis dotyczący pojazdów uprzywilejowanych ma inne brzmienie. Wygląda podobnie jak ten, który dotyczy pojazdów komunikacji miejskiej opuszczających zatokę postojową. W tym przypadku wskazano, że kierujący samochodem musi „umożliwić” kierującemu autobusem włączenie się ruchu. Nie oznacza to jednak, że ten ostatni może wymusić takie zachowanie, gdyż ustawa nie przyznaje mu tutaj pierwszeństwa. Wręcz przeciwnie, w art. 18 ust. 2 pord wyraźnie wskazano, że włączenie się do ruchu może nastąpić jedynie wtedy, gdy droga jest rzeczywiście przypadku pojazdu uprzywilejowanego podobną rolę odgrywa właśnie przepis nakazujący zachować szczególną ostrożność. Zestawienie art. 9 ust. 1 i 53 ust. 2 pord każe dojść do przekonania, że:uczestnik ruchu musi ułatwić przejazd pojazdowi uprzywilejowanemu,kierowca przejazdu uprzywilejowanego może skorzystać z tego ułatwienia i naruszyć przepisy ruchu drogowego tylko wtedy, gdy zachowa się w sposób szczególnie w pewnym uproszczeniu, pierwszeństwo karetki czy radiowozu jest tutaj rozumiane w sposób bardziej potoczny niż normatywny. Kierowca pojazdu uprzywilejowanego nie może jechać z myślą, że inni muszą zjechać mu z drogi. Nie może korzystać z zasady zaufania. Przejazd karetki na czerwonym świetle nie może więc wyglądać tak jak przejazd „zwykłego” auta na „zielonym”.Kolizja z pojazdem uprzywilejowanym - kto jest winny?Uczestnicy ruchu drogowego muszą jednak poważnie podchodzić do obowiązku ułatwienia przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu. Brak bezwzględnego pierwszeństwa tego ostatniego nie oznacza całkowitego przerzucenia odpowiedzialności za ewentualne kolizje na kierowcę karetki czy radiowozu. Jak to zwykle bywa, wszystko zależy od okoliczności danego zdarzenia. Za każdym razem trzeba ocenić zachowanie obydwu kierowców w świetle odnoszących się do nich regulacji. Policja albo sąd rozstrzygający sprawę zbada:czy uczestnik ruchu ułatwił przejazd pojazdowi uprzywilejowanemu orazczy kierowca pojazdu uprzywilejowanego zachował szczególną ostrożność, działając wbrew przepisom ruchu za kolizję obarczona będzie ta osoba, której działanie wbrew regułom było bezpośrednią przyczyną zdarzenia. Jeśli okaże się, że kierujący „zwykłym” pojazdem nie zrobił nic, aby ułatwić jazdę karetce czy radiowozowi, najprawdopodobniej to on zostanie uznany za winnego. Z drugiej strony, jeśli postępowanie dowodowe wykaże, że to kierowca pojazdu uprzywilejowanego nie upewnił się co do możliwości bezpiecznej jazdy, to on dostanie mandat. Każdy powinien więc być świadomy, że ciążą na nim pewne obowiązki. Ratownik medyczny czy policjant nie powinien uważać, że ma prawo robić na drodze wszystko bez refleksji. Kierowca zwykłej osobówki musi natomiast wiedzieć, że lekceważenie pojazdów uprzywilejowanych może skończyć się dla niego nie tylko kolizją, ale również odpowiedzialnością prawną.

kolizja na drodze wewnętrznej art